Trasa ekonomiczna w Google Maps – czy naprawdę oszczędza paliwo?

Od kilku lat Google Maps oferuje w Polsce (i w większości krajów Europy) opcję „trasa ekonomiczna” (po angielsku „fuel-efficient route”). Gdy planujesz trasę samochodem, obok standardowych wariantów „najszybsza” i „najkrótsza” pojawia się zielony listek i napis, że dana trasa pozwoli zaoszczędzić nawet X% paliwa w porównaniu do najszybszej.Pytanie brzmi: czy to działa w praktyce, czy to tylko marketingowy bajer?

Jak Google to liczy?

Google bierze pod uwagę kilka czynników:

  • średnie zużycie paliwa Twojego typu silnika (benzyna, diesel, hybryda, LPG – możesz wybrać w ustawieniach),
  • różnice wysokości terenu (podjazdy i zjazdy),
  • natężenie ruchu i liczbę zatrzymań (światła, ronda, korki),
  • ograniczenia prędkości,
  • historyczne dane o rzeczywistym zużyciu na danym odcinku (zbierane anonimowo od milionów użytkowników Androida i aut z Android Auto).

Algorytm preferuje więc drogi, na których można jechać równomiernie z prędkością 70–90 km/h, unika stromych podjazdów i dużych miast z częstymi zatrzymaniami. Czy to naprawdę oszczędza?

Tak, ale oszczędności są różne w zależności od trasy:

  • Trasy międzymiastowe i autostradowe. Różnica zwykle niewielka (2–6%). Na autostradach najszybsza trasa i tak jest najczęściej najbardziej ekonomiczna, bo jazda 140 km/h vs 120 km/h potrafi zwiększyć spalanie o 2–3 l/100 km, więc Google czasem nawet proponuje wolniejszą trasę krajową zamiast autostrady – i słusznie.
  • Trasy górskie i pagórkowate. Tutaj różnice bywają spektakularne – nawet 15–25%. Algorytm potrafi ominąć stromą przełęcz kosztem +20 km objazdu, co realnie wychodzi taniej w paliwie.

Nawigacja Google proponuje trasę przez centrum w korkach jako trasę ekonomiczną

To dość częsty i irytujący błąd Google Maps, szczególnie w dużych miastach.Nawigacja czasem uznaje przejazd przez zatłoczone centrum za „ekonomiczną”, bo formalnie trasa jest krótsza o 2–3 km i ma niższą średnią prędkość (czyli teoretycznie mniejsze spalanie na autostradzie/obwodnicy). W praktyce jednak jazda 30 km/h z ciągłym ruszaniem i zatrzymywaniem się na światłach spala znacznie więcej paliwa niż płynna jazda 80–90 km/h obwodnicą, nawet jeśli ta jest dłuższa o 10–15 km. W 2024–2025 Google trochę to poprawiło, ale problem wciąż występuje. Wielu kierowców raportuje dokładnie to samo: zielony listek prowadzi prosto w korek, a ręczne wybranie obwodnicy daje realnie 20–40% mniejsze spalanie.

Wady i ograniczenia

  • Nie zawsze wybiera najsensowniejszą trasę
  • Nie uwzględnia jakości nawierzchni (dziury = większe spalanie).
  • Nie wie, czy masz klimę włączoną, ciężki bagażnik czy jeździsz agresywnie.
  • W przypadku LPG i niektórych hybryd dane mogą być niedokładne (Google ma mniej danych).