Drukuj

Wyświetl większą mapę



Znalezienie parkingu w dużych europejskich metropoliach nie jest łatwe. Z pomocą jednak przychodzą Mapy Google, które w swojej aplikacji na urządzenia Android i iOS, wprowadziły funkcję znalezienia miejsc parkingowych. Wskazuje ona parking na mapie w okolicy miejsca, do którego wyznaczyliśmy trasę. Aplkiacja także zapamiętuje lokalizację naszego parkingu po to, abyśmy nie mieli problemu z odszukaniem swojego auta w drodze powrotnej. Wcześniej ta opcja była dostęna jedynie dla niektórych amerykańskich miast. Teraz uruchomiona została dla kolejnych 25 miast, w większości z Europy - lista poniżej. Niestety wśród dodanych miast nie ma ani jednego dla Polski.

Lista dodanych miast z funkcją znalezienia parkingu: Alicante, Amsterdam, Kopenhaga, Barcelona, Kolonia, Darmstadt, Dusseldorf, Londyn, Madryd, Malaga, Manchester, Milan, Montreal, Moskwa, Monachium, Paryż, Praga, Rio de Janeiro, Rzym, Sao Paulo, Sztokholm, Stuttgart, Toronto, Walencja, Vancouver.

Lista miast w USA: Atlanta, Boston, Charlotte, Chicago, Cleveland, Dallas/Fort Worth, DC, Denver, Detroit, Houston, Los Angeles, Miami, Minneapolis/St. Paul, New York City, Orlando, Philadelphia, Phoenix, Pittsburgh, Portland, San Diego, Sacramento, San Francisco, Seattle, St. Louis, Tampa.

Pewnie mało kto wie, ale na Mapach Google można oglądać stare zdjęcia z archiwów Street View. Dzięki temu możemy zobaczyć, jak nasza okolica zmieniała się z czasem.

Odpalając Mapy Gooogle i przeciągając Pegmana (żółty ludzik w prawym dolnym rogu) na mapę, ukążą się nam panoramiczne zdjęcia, dodane podczas ostatniej aktualizacji Street View. Jeśli chcemy zobaczyć starsze panoramy, należy kliknąć w ikonę zegara w lewym górnym rogu mapy (pod adresem). Pokażą się wtedy historyczne zdjęcia, jeśli oczywiście takie są dla danej lokalizacji dostępne. Jeśli tak, możemy użyć suwaka, by cofnąć się w czasie.

W Google Maps granice są wyświetlane na różne sposoby. Granice sporne, czyli takie, co do ich przebiegu nie zgadzają się zaangażowane strony, oznaczone są linią przerywaną z kresek.

Takim przykładem, o którym dużo mowi się w ostatnich latach jest Krym. Jednak nie jest to jedyne terytorium sporne w Europie. Takim obszarem jest także Kosowo. Kraj ten jest uznawany przez 111 ze 193 państw członkowskich ONZ, 23 z 28 Unii Europejskiej i 24 z 28 NATO.

Linią przerywaną na Mapach Google oznaczone są również dwa regiony w Gruzji - autonomiczna Abchazja i były obwód autonomiczny Osetia Południowa, które nie znajdują się pod kontrolą władz gruzińskich.

Poza Europą terytoria sporne występują m.in. na Bliskim Wschodzie (Zachodni Brzeg, Strefa Gazy znajdujące się pod kontrolą Izraela) czy w Azji np. Kaszmir.

Zaledwie kilka dni po tym jak siły irackie odbiły Mosul z rąk państwa islamskiego, firma DigitalGlobe, dostawca zdjęć satelitarnych, opublikowała nowe zobrazowania pokazujące  zniszczenia miasta po kliku miesiącach walk.

Poniżej porównujemy je ze zdjęciami z listopada 2015 roku (po lewej stronie). Widać na nich ogrom zniszczeń jaki dokonały działania wojenne w zaledwie półtora roku.

Dzisiaj kolejny mapowy quiz. Czy wiecie jakie miasto przedstawia mapa poniżej? Czy poznacie je po samym układzie dróg?

Jeśli jeszcze nie wiecie, przesunąć suwak w lewo i wszystko będzie jasne.

Planując wakacyjny wyjazd samochodem niezbędne okazać się mogą Mapy Google, a szczególnie funkcja wyznaczania trasy, która szacunkowo podaje czas dojazdu do zaplanowanego miejsca. Trasy możemy wyznaczać w różnych opcjach np. unikając dróg płatnych, autostrad czy promów. Funkcja ta sprawdza się bardzo dobrze gdy mamy określony cel podróży.

A co w przypadku, gdy zamierzamy gdzieś wyjechać i chcemy aby nasza podróż nie trwała dłużej niż na przykład 3 godziny, bo dłuższe podróże nas męczą? W takiej sytuacji z pomocą przychodzi narzędzie How Far Can I Travel, które pokaże nam na mapie jak daleko dojedziemy w określonym czasie.

Jak to działa?

Dzięki zdjęciom Street View możemy zobaczyć tysiące ciekawych miejsc. Kamery Map Google zaglądają już w każdy zakątek Ziemi. Samochody, motocykle, rowery to już za mało aby wszędzie dotrzeć, szczególnie w trudno dostępne miejsca. Dlatego Google coraz częściej korzysta z pomocy "nieludzkich" towarzyszy. Tak było w przypadku robienia zdjęć na pustyni Liwa, kiedy to wykorzystano wielbłądy. Inżynierowie amerykańskiego giganta postanowili zmodyfikować swój plecak tak, by można go było zamontować na garbie wielbłąda. Wszystko w trosce o środowisko – tłumaczy Google. Firma nie chciała wpuszczać na pustynię samochodów terenowych, które mogłyby zniszczyć najwyższe wydmy świata, z których słynie Liwa.