Czy zdarza sie Wam, że nie jesteście pewni czy idziecie w dobrym keirunku podczas korzytania z nawigacji Map Google? Czy nie tracicie orientacji kiedy zanika sygnał GPS? Z pomocą w takich sytuacjach przychodzi nowa funkcja Google Maps VPS (Visual Positioning System), czyli system wizualnego pozycjonowania. Polega ona na tym, że Mapy Google korzystają z aparatu w smartfonie, aby zidentyfikować otoczenie, a tym samym wizualnie przedstawić najlepszą drogę do miejsca docelowego.

Jak działa Google Maps VPS?

Aby korzystać z funkcji VPS podczas nawigacji, wystarczy skierować aparat fotgraficzny przed siebie. Zobaczysz wtedy swoje otoczenie z strzałkami wskazującymi kierunek, w którym powinieneś iść, z małą mapą na dole, aby mieć podgląd dokąd zmierzasz. Jednocześnie automatycznie podświetlą się interesujące miejsca w pobliżu, takie jak kawiarnie lub sklepy. Co ciekawe, możesz mieć animowaną postać na ekranie, która pomoże ci lepiej nawigować dzięki VPS. Pokazując demo nowego systemu pozycjonowania, Google użył małego lisa.

Nowa funkcja może być szczególnie przydatna w gęsto zaludnionych obszarach miejskich z wysokimi budynkami, w których często dochodzi do zaniku sygnału GPS. Kiedy będzie dostępna? Niestety...póki co, to wciąż tajemnica Google.

Dzisiaj trochę sztuki i zabawa stylami.... A tak na marginiesie, wiecie jakie to miasto?
Mapy Google pomagają nam dotrzeć tam gdzie potrzebujemy, tak szybko, jak to możliwe, a wkrótce pomogą nam jeszcze bardziej - czytamy na firmowym blogu. W nadchodzących miesiącach mają stać się jeszcze bardziej pomocne i osobiste dzięki nowym funkcjom, które pomogą zorientować się, co jeść, pić i robić - bez względu na to, w której części świata się znajdujesz.

Odkrywaj miejsca z Mapami Google

W aplikacji pojawiła się bowiem nowa karta "Odkrywaj" (Explore) z informacjami o wszystkim co nowe i interesujące w pobliżu. Na karcie pojawia się lista restauracji, wydarzeń i aktywności z obszaru, który przeglądasz. Miejsca wybierane są w oparciu o informacje od lokalnych ekspertów i zaufanych wydawców, takich jak The Infatuation i inni oraz z uwzgęldnieniem algorytmów Google.
Minęło trzynaście lat jak uruchomione zostały Mapy Google. Czy można jeszcze coś nowego wymyśleć w tym najpopularnijszym serwisie mapowym? Okazuje się, że tak. Cały czas wprowadzane są zmiany. W ostatnim czasie pojawiła się seria aktualizacji, które mają ułatwić korzystanie z nowych funkcji i produktów opartych na Google Maps API.

Jedną z nowości jest uruchomienie Google Maps Platform - kolejne generacji usług, obejmujących usprawnione interfejsy API oraz nowe rozwiązania branżowe, które pomagają wprowadzać innowacje.

W marcu wprowadzone zostały pierwsze rozwiązanie branżowe dla studiów filmowych do tworzenia gier realistycznych wykorzystujących dane z Map Google. Pojawiły się również rozwiązania dla usług Ridesharing oraz z zakresu śledzenia zasobów. Firmy korzystające z usług Ridesharing mogą osadzać nawigację w Mapach Google bezpośrednio w swoich aplikacjach, aby zoptymalizować obsługę i komfort obsługi klienta. Oferta śledzenia produktów pomaga firmom poprawić efektywność, lokalizując pojazdy i zasoby w czasie rzeczywistym, wizualizując miejsce, w którym przejechały zasoby oraz wyznaczając złożone trasy.

Jak podkreśla firma z Mountain View jednym z celów jest rozwinięcie podstawowych interfejsów API, aby były prostsze, łatwiejsze w obsłudze i skalowalne w miarę rozwoju. Właśnie dlatego wprowadzono szereg aktualizacji:.

Usprawnione produkty do tworzenia nowych usług opartych na lokalizacji

Upraszczono 18 indywidualnych interfejsów API do trzech podstawowych produktów - map, tras i miejsc, aby ułatwić wyszukiwanie, odkrywanie i dodawanie nowych funkcji do aplikacji i witryn. Te nowe aktualizacje będą działały z istniejącym kodem - nie trzeba wprowadzać żadnych zmian.

Jeden plan cenowy, bezpłatne wsparcie i jedna konsola

Jedna cena, który zapewnia dostęp do wszystkich podstawowych interfejsów API. To jeden z powodów, dla których połączono plany standardowe i premium, aby utworzyć jeden plan cenowy dla naszych podstawowych produktów. Dzięki temu nowemu programowi programiści otrzymają pierwsze 200 USD miesięcznego użytkowania za darmo. Google szacuje, że większość użytkowników będzie mieć takie miesięczne wykorzystanie swoich usług, które nie przekroczy tego darmowego poziomu. Dzięki temu nowemu abonamentowi uzytkownicy płacą tylko za usługi, z których korzystają co miesiąc, bez rocznych zobowiązań z góry, opłat za rozwiązanie umowy ani limitów użytkowania. Dodatkowo wprowadzona zostaje bezpłatna obsługa klienta dla wszystkich. Ponadto produkty są teraz zintegrowane z Google Cloud Platform Console, aby ułatwić śledzenie użytkowania, zarządzanie projektami i odkrywanie nowych innowacyjnych produktów Cloud.

Dostosowanie usług

Od 11 czerwca do uzyskania dostępu do podstawowych produktów potrzebny jest ważny klucz API i konto rozliczeniowe Google Cloud Platform. Po włączeniu rozliczeń każdy uzyska dostęp do 200 USD bezpłatnego miesięcznego wykorzystania, który będzie można wykorzystać w produktach Mapy, Trasy i Miejsca. Wraz z rozwojem firmy lub wzrostem liczby użytkowników plan będzie skalowany razem z użytkownikiem. Google będzie nadal współpracować z programami, które dostarczają produkty do organizacji non-profit, startupów, sytuacji kryzysowych i organizacji medialnych.

Rok temu uruchomiona została nowa, dostępna także w przeglądarce wersja Google Earth. Po roku działania nowej usługi firma Google poinformowała jakie miejsca były w tym czasie najchętniej wyszukiwane. Są to:

  1. Times Square,
  2. Tadź Mahal,
  3. Mount Everest.

Pod tym linkiem możemy z bliska zobaczyć jak wygląda najwyższy szczyt naszej planety. Trzeba przyznać, że widok robi wrażenie.

Do korzystania z Google Earth wymagana jest przeglądarka Google Chrome.

 

W sieci pojawiły się zdjęcia satelitarne miejsc w Syrii zbombardowanych w ostatnich dniach przez koalicję USA, Wielką Brytanię oraz Francję. Naloty były odpowiedzią na użycie broni chemicznej 7 kwietnia w Dumie we Wschodniej Gucie, na wschód od Damaszku, gdzie miało zginąć ponad 60 osób.

Zdjęcia o wysokiej rozdzielczości opublikowały firmy DigitalGlobe oraz Planet. Pokazują one miejsce nalotów. Według Pentagonu zostały zaatakowane cztery miejsca: obiekt Barzeh SSRC w Damaszku (który jest rzekomo głównym laboratorium badawczym), bunkier i magazyny w miejscowości Shinshar.

Poniżej ośrodek Barzeh przed i po ataku.

Zrobiło się cieplej, więc śmiało można przesiąść się na dwa kółka. Planując podróż na Mapach Google pewnie też częściej będziemy korzystać z opcji wyznaczania trasy rowerem. Z ciekawości sprawdziliśmy, ile czasu zajęłaby rowerowa wycieczka przez całą Polskę. Przykładowo, Google wylicza, że taka eskapada z Zakopanego aż na Hel rowerem zajęłaby około 41 godz. Do przejechania jest bowiem 736 kilometrów najkrótszą trasą. Jak ktoś chciałby jeszcze coś pozwiedzać, to pewnie trzeba dodać kolejnych kilkadziesiąt kilometrów. Dobra wiadomość jest taka, że jedziemy z górki..., a różnica wzniesień to 837 metrów.

Ciekawe, może ktoś odważy się na taki pomysł tego lata.....