Zrównoważony rozwój to jedna z podstawowych wartości Google. Od 2007 roku firma jest neutralna pod względem emisji dwutlenku węgla. W najbliższym czasie Google podpisze 18 nowych umów na energię o łącznej mocy 1600 MW. Nowe umowy zwiększą pakiet umów na energię wiatrową oraz słoneczną o ponad 40%, czyli do 5500 MW, co odpowiada pojemności aż miliona dachów wyposażonych w panele fotowoltaiczne. W momencie uruchomienia wszystkich projektów, Google będzie miał potencjał energetyczne OZE większy niż ilość energii, którą wytwarza całe miasto takie jak Waszyngton lub nawet całe kraje, jak na przykład Litwa czy Urugwaj.

 

 Poniżej lokalizacja nowych dużych farm wiatrowych i słonecznych o wartości ponad 1.5 miliarda USD

Co ciekawe, Google stosuje tzw. „Zasada dodatkowości”, zgodnie z którą nie kupuje energii od istniejących obecnie farm wiatrowych i słonecznych, lecz podejmuje długoterminowe zobowiązania do zakupu, które skutkują rozwojem nowych projektów i farm OZE. To ważne również dlatego, iż w ten sposób może stopniowo dostarczać do swojej sieci coraz więcej energii pochodzącej z odnawialnych źródeł i w ten sposób nieustannie używać jej w swoich działaniach, m.in. zasilać centra danych, które z kolei zasilają w dane Mapy Google.

W ubiegłym roku Google ogłosił zamknięcie swojej usługi o nazwie Fusion Tables, eksperymentalnego projektu pomagającego w wizualizacji dużych zbiorów danych, zwłaszcza na mapie. Choć ostateczne zamknięcia usługi ma nastąpić 3 grudnia 2019 r., to Google już informuje, iż FusionTables mogą zastąpić nowe narzędzie, które ułatwią pobieranie danych i migrację map.

Pobierz swoje dane za pomocą Google Takeout

Jeśli z biegiem lat utworzyliście wiele tabel, łatwiejsze pobieranie wszystkich danych w jednym kroku będzie możliwe dzięki nowej dedykowanej opcji Fusion Tables w Google Takeout. Pozwala ona zapisać wiersze, metadane i geometrie dowolnych posiadanych tabel bazowych i wyeksportować te dane w następujących formatach: JSON, CSV i KML.

Przeprowadź migrację map za pomocą nowego narzędzia typu open source

Wiele świetnych map utworzonych za pomocą tabel Fusion, w tym projekty baz danych, nie powinny znikać wraz z tabelami Fusion. Dlatego Google współpracuje z Ubilabs, aby stworzyć nowe narzędzie typu open source zbudowane w celu zachowania map generowanych za pomocą Fusion Tables. Aby z niego skorzystać, należy przejść do narzędzia do archiwizacji tabel Fusion i wybrać tabele, którą chcesz wyeksportować. Jednocześnie należy zapewnić narzędziu dostęp do Dysku Google i tabel Fusion, aby mógł czytać tabele i je archiwizować. Oto jak to działa:

  • Dane dla każdej tabeli są zapisywane we własnym „archiwum”. Dane zostaną zapisane w Arkuszu Google; w przypadku zestawów danych przekraczających limity rozmiarów Arkuszy otrzymamy plik CSV. To archiwum jest przechowywane w folderze najwyższego poziomu o nazwie „ft-archive” na Dysku.
  • Wizualizacja Map Google jest tworzona automatycznie na podstawie zarchiwizowanych danych. Ta mapa zachowuje wiele oryginalnych konfiguracji stylów Fusion Tables. Wszelkie zmiany wprowadzone w arkuszu lub CSV pojawią się na wizualizacji mapy.
  • Lista wszystkich zarchiwizowanych tabel jest przechowywana w arkuszu. Ten przydatny arkusz nosi nazwę „ft-archive-index” i znajduje się w folderze „ft-archive”. Arkusz indeksu podsumowuje każde uruchomienie narzędzia do archiwizacji i zachowuje adresy URL wizualizacji z zakodowanymi stylami. Za każdym razem, gdy uruchomimy narzędzie do archiwizacji, otrzymamy dodatkowe archiwa na podstawie bieżących danych w swoich tabelach oraz odpowiednich nowych wierszy w katalogu archiwum.

Podgląd wizualizacji mapy można wyświetlić w narzędziu do archiwizacji, a gdy mapa będzie gotowa do udostępnienia, można wygenerować fragment kodu, aby osadzić mapę. Jeśli chcesz osadzić mapę na swojej stronie, musisz uzyskać klucz API. Jeśli jesteś dziennikarzem lub organizacją non-profit, możesz kwalifikować się do bezpłatnego lub obniżonego kosztu użytkowania. Niestety niektóre funkcje Fusion Tables, zwłaszcza geokodowanie, nie będą obsługiwane przez nowe narzędzie.

Te i inne narzędzia - w tym BigQuery, Cloud SQL i platforma Maps - zapewniają nowsze, bardziej wyspecjalizowane alternatywy dla tabel Fusion, od przechowywania danych do mapowania. Warto zapoznać się z tymi alternatywami podczas przechodzenia z Fusion Tables.

Dzisiaj urbanistyczna ciekawostka, tzn. kilka słów o mieście La Plata w Argentynie, które zostało zaprojektowane przez argentyńskiego urbanistę, Pedro Benoita, na planie kwadratu z ulicami przecinającymi się pod kątem prostym. Miasto jest idealną kwadratową siatką o wymiarach 36 na 36 kwartałów, które mają podobną wielkość. Co szósta ulica została zaprojektowana jako aleja, przeznaczona do szybkiego poruszania się. Na skrzyżowaniach alei znajdują się parki, skwery, place i ronda. Wzdłuż głównej osi usytuowane są muzea, teatry, kościoły i obiekty administracyjne, na które w większości zostały rozpisane konkursy architektoniczne.

Poniżej mapa miasta La Plata z Google Maps przedstawiająca samą siatkę ulic.

 

 

Od kilku tygodni na polskich drogach można spotkać auta z dziwną konstrukcją na dachu. To samochody z kamerami Street View, które robią panoramiczne zdjęcia na potrzeby serwisu Google Maps.  W sierpniu auta widziano m.in. na Śląsku, Podkarpaciu czy na drogach województwa lubelskiego. Zgodnie zapowiedziami i opublikowanym kilka miesięcy temu harmonogramem samochody street View pojawią się w całej Polsce. Na pewno zrobią ponownie zdjęcia większych miasta, ale pewnie przy okazji zaktualizowane zostaną także lokalne drogi i mniejsze miejscowości. Akcja fotografowania naszego kraju ma potrwać do końca października br.

Kiedy nowe zdjęcia Polski pojawią się Google Maps?

Nowe zdjęcia niestety nie pojawią się w serwisie od razu. Zanim będziemy mogli je zobaczyć, muszą zostać poddane procesowi weryfikacji i obróbki, m.in. zamazane zostaną twarze i dane takie jak numery rejestracyjnych czy numery telefonów widoczne na reklamach, plakatach itp. Choć cały proces jest zautomatyzowany, to przy takiej ilości danych potrwać to może kilka miesięcy. Dlatego nowe panoramy zobaczymy pewnie najwcześniej na początku przyszłego roku.

 

Mało kto wie, że Mapy Google dają możliwość wyświetlania planów obiektów, takich jak lotniska, galerie handlowe, stadiony i innych większych, piętrowych budynków, gdzie trudno się odnaleźć bez dokładniejszej mapy. Funkcja tak dostępna jest już w wielu krajach, w tym także dla Polski. Niestety w naszym kraju trudno znaleźć obiekty na Mapie Google, dla których taki plan się wyświetla. Aby taki plan obiektu się na mapach pojawił, ktoś go musi zgłosić. Najczęściej jest to właściciel lub zarządca nieruchomości. Jak widać, zainteresowanie w Polsce taką możliwością jest póki co niewielkie. A na pewno warto. Dzięki planom budynków dostępnym w Mapach Google odwiedzający mogą poświęcać mniej czasu na analizowanie ich rozkładu, a więcej na odkrywanie nowych interesujących miejsc. Aby wyświetlić piętra budynku i przechodzić między nimi, wystarczy odpowiednio powiększyć widok obiektu.

Poniżej dwa przykłady:

Widok planu jednego z pięter galerii handlowej Goethe w Jenie (Niemcy).

I galeria Złote Tarasy w Warszawie na Mapie Google. Jak widać bez planu obiektu.

Jak sprawdzić czy obiekt ma dostępny plan na Mapie Google?

Najedź na obiekt i powiększ widok mapy. Wtedy powinien się pokazać plan budynku. Przy pełnym powiększeniu możesz też wyszukiwać miejsca wewnątrz budynku. Natomiast korzystając z menu w prawym dolnym rogu, możesz łatwo przechodzić między piętrami w budynku. Miejsca są oznaczone za pomocą łatwo rozpoznawalnych symboli.

Osoby korzystające z Google Maps Platform mają teraz możliwość implementacji nowych funkcji autouzupełniania, które mogą pomóc użytkownikom szybciej i łatwiej znaleźć dokładne miejsce, które szukają. Google poprawił bowiem przejrzystość podpowiedzi autouzupełniania, w sytuacji kiedy wyświetla się wiele podobnych wyników.

Dodatkowe typy miejsc

Funkcja autouzupełniania pokazuje teraz dodatkowe typy miejsc, takie jak restauracje, usługi zdrowotne, miejsca kultu, instytucje finansowe i inne. Można z nich korzystać, aby przekazać wizualne sygnały dla różnych typów pokazywanych miejsc, takich jak niestandardowe ikony parków, sklepów, higieny osobistej i innych firm pokazywanych w wyszukiwaniach.

Więcej kontroli

Dodatkowe rodzaje miejsc mają pomóc użytkownikom wyświetlać tylko najbardziej trafne wyniki. Aby to zrobić, można użyć dodatkowych typów miejsc zwróconych w odpowiedzi autouzupełniania, aby filtrować i łączyć wyniki według dowolnego typu miejsca, zgodnie z potrzebami aplikacji lub witryny.

Na przykład, jeśli masz witrynę podróżną, możesz wybrać opcję "wyniku wyszukiwania" tylko restauracji i wyników zakupów w pobliżu ofert hoteli. Jeśli posiadasz witrynę nieruchomości, możesz wyświetlać tylko pobliskie szkoły, parki i sklepy spożywcze.

Odległość w linii prostej

Można też odróżnić podobne punkty POI, aby użytkownicy mogli szybko i pewnie wybrać właściwe miejsce. Na przykład, jeśli użytkownik odwiedza centrum San Francisco i chce znaleźć kawiarnię, w obszarze wyszukiwania może znajdować się pięć różnych kawiarni o tej samej nazwie. O ile nie wiedzą już, którą lokalizację preferują, najprawdopodobniej będą mieli trudności z wyborem kawiarni opartej wyłącznie na nazwie i adresie.

Dlatego pojawiło się nowe pole Autouzupełnianie, które zapewnia prostą odległość między interesującymi miejscami z lokalizacji wybranej przez użytkownika. Zapewnienie prostej linii pomaga użytkownikom lepiej rozróżniać miejsca o tej samej nazwie, aby szybko znaleźć dokładnie to, czego szukają. Jeśli więc twój użytkownik wpisze „Joe's Coffee Shop” w swojej witrynie i zobaczy wiele kawiarni „Joe's Coffee Shop”, możesz teraz pokazać im odległość, w jakiej każda kawiarnia jest od ich obecnej lokalizacji. Umożliwi im to łatwiejsze dostrzeżenie różnicy między wynikami każdej kawiarni i wybranie odpowiedniej dla nich.

To proste pole odległości jest obecnie dostępne w interfejsie API miejsc jako usługa internetowa i Google pracuje nad dodaniem go do zestawów SDK na Androida, iOS i Javascript.

Na Mapach Google pojawiło się ponad 45 tys. publicznych toalet w ramach kampanii „Loo Review”, która wspierana jest przez indyjski rząd. Problem jest bowiem poważny, gdyż 70 proc. indyjskich domów nie ma dostępu do toalety. W Indiach żyje prawie 1,2 mld ludzi, z których, według szacunkowych danych, 60 proc. załatwia się na świeżym powietrzu.

Ministerstwo Mieszkalnictwa i Spraw Miejskich Indii wraz z Google rozpoczęło kampanię "Loo Review" we wrześniu 2018 r., aby zachęcić wszystkich lokalnych przewodników w Indiach do oceny i przeglądu publicznych toalet w Google Maps. Kampania ma upowszechnić funkcję, która pozwala wszystkim obywatelom zlokalizować publiczne toalety w swoich miastach na Mapach Google, wyszukiwarce Google i Asystencie, a także przekazać opinie na ten temat. W ramach kampanii dodano 45 tys. toalet w 1700 miast w Indiach.

Jak informuje indyjski rząd, według najnowszych danych z początku lipca, wyszukiwanie publicznych toalet w aplikacji Google Maps jest bardzo popularne a ostatnio odnotowano "znaczący wzrost".