Mur berliński – większość z nas zna go wyłącznie ze słyszenia, ale nawet dziś ogromne wrażenie wywołuje wspomnienie fizycznej bariery, która oddzielała od siebie strefy wpływów wschodu i zachodu. Mur rozdzielał żywą tkankę miasta i stanowił wyraźną granicę, zatrzymującą ekspansję Rosji w Europie.

Mapa Berlina z murem i bez to świetne narzędzie nie tylko dla pasjonatów historii: do obrazowania użyto tu zdjęć lotniczych, wykonanych w 1989 roku oraz współczesnych, pochodzących z 2019 roku. Choć nie wszystkie fotografie pokrywają się idealnie ze współrzędnymi geograficznymi, to i tak plan miasta tuż sprzed upadku muru, skonfrontowany z tym, jak Berlin wygląda dzisiaj, jest kapitalnym dokumentem, pozwalającym „zobaczyć” tak epokowe wydarzenie na własne oczy.

Co ciekawe, mapa pozwala nam także wybrać zaznaczone konkretne lokalizacje i tam przeglądać fotografie z epoki, zestawione ze zdjęciem zrobionym współcześnie. Poruszając pionową osią, przecinającą fotografię na pół, w lewo, widzimy obraz zarejestrowany w 1989, poruszając ją w prawo – współcześnie. Fotografom udało się odtworzyć archiwalne zdjęcia w dzisiejszym otoczeniu – zobaczymy na nich bohaterów historycznej sytuacji, zastygłych w tej samej pozie, jak w 1989 roku.

Dzisiaj drogowa ciekawostka, ale tylko dobrze widoczna na mapie. Poniżej obwodnica miasta Feira de Santana leżącego we wschodniej Brazylii. Rzadko się bowiem zdarza aby miejska obwodnica miała kształt niemalże idealnie okrągły.

Mapy Google obchodziły w tym roku swoje 15. urodziny, które świętowano licznymi zmianami - od nowego logo i poprawionych interfejsów na wszystkich platformach po szereg nowych funkcji.

Mapy są jednym z najczęściej używanych produktów Google - niezależnie od tego, czy na smartfonie jako aplikacja, w wersji w przeglądarce, czy w wielu wariantach w wyszukiwarce lub na zewnętrznych stronach internetowych. Pomimo upływu półtorej dekady, platforma map wciąż jest nieustannie rozwijana w celu penetracji nowych obszarów. W ostatnim czasie serwis w coraz większym stopniu przekształcił się w sieć społecznościową, ale rdzeniem aplikacji pozostają oczywiście mapy.

Mapy Google, Streetview i COVID-19 - garść statystyk

Teraz Google opublikował całą serię statystyk dotyczących swoich map, które potwierdzają znaczenie i ciągły rozwój serwisu.

Statystyki

  • Platforma mapowa obejmuje 220 krajów i terytoriów i jest dostępna na całym świecie w lokalnych wersjach.
  • Na kartach znajduje się 200 milionów wpisów, z których wszystkie oferują całą gamę szczegółów.
  • Te wpisy są otwierane 4 miliardy razy w miesiącu, co daje średnio prawie dokładnie 20 wizyt na wpis w miesiącu.
  • Miesiąc po miesiącu 2 miliardy kliknięć tych wpisów biznesowych prowadzi do strony internetowej firmy, przekierowuje połączenie lub zamówienie, albo można tam nawigować po użytkownikach.

Biznes

  • Wpisy biznesowe były do ​​tej pory edytowane ponad 10 miliardów razy przez właścicieli, użytkowników, algorytmy - uzupełniane o nowe informacje, takie jak numery telefonów, godziny otwarcia i inne.
  • Google Maps tworzy miesięcznie 120 milionów relacji C2B między użytkownikami a wpisami biznesowymi, które nie mają własnej witryny.
  • Od czasu wprowadzenia profilu biznesowego pięć lat temu, wprowadzono ponad 1000 ulepszeń.

COVID-19

  • Od wybuchu pandemii koronawirusa użytkownicy biznesowi dokonali 700 milionów zmian, ponad dwukrotnie więcej niż w zeszłym roku;
  • Mapy Google pokazują ponad 17 000 stacji testowych COVID w 20 krajach, które można znaleźć za pośrednictwem „Covid Teststation”;
  • Ponad 10 000 samorządów korzysta z Map Google do rozpowszechniania informacji wśród ludzi, tak jak ma to miejsce obecnie w przypadku pandemii.

Lokalni przewodnicy

  • Istnieje ponad 120 milionów lokalnych przewodników, którzy aktualizują mapy;
  • Codziennie wykonywanych jest kilka milionów procesów;
  • Każdego dnia użytkownicy przesyłają do 3 milionów nowych zdjęć lub recenzji jako uzupełnienie wpisów;
  • Liczba ocen, recenzji i przesłanych zdjęć podwoiła się w ciągu trzech lat.

Google Maps Street view

  • Street view obejmuje obecnie 87 krajów na całym świecie;
  • Zdjęcia ulic obejmują 10 milionów mil;
  • Widoki Street View składają się ze 170 miliardów zdjęć, a wkrótce będzie ich znacznie więcej;
  • Ponad 1/3 wszystkich wyników wyszukiwania w Mapach Google lub wyszukiwaniach internetowych z mapami zwraca widoki ulicy.

 

Miliony ludzi codziennie korzysta z Map Google używając ich do nawigacji oraz wyszukiwania miejsc i różnych informacji. Ale na tak bogatej w dane platformie trudno jest wykluczyć błędne informacje czy wpadki, które mogą stać się powodem problemów, a czasem nawet dramatycznych sytuacji. Oto kilka z nich...

Amerykanka utknęła na pustyni przez pięć dni

Wielu kierowców i pieszych już pewnie nie raz doświadczyło, iż nawigacji nie można do końca ufać. Wśród nich była Amerykanka, który kilka lat temu znalazła się w niebezpieczeństwie z powodu błędu na mapie. Chciała dojechać autem do Wielkiego Kanionu, ale benzynę miała tylko na nieco ponad 100 kilometrów. Według Google Maps jej cel był oddalony o zaledwie 55 kilometrów. Postanowiła więc nie tankować, dopóki tam nie dotarła. Niestety, nawigacja poprowadziła ją w miejsce wzdłuż nieistniejącej drogi. No i zabrakło benzyny...

Amerykanka utknęła na pustyni przez pięć dni - Mapy Google

Podobno czekała aż pięć dni na ratunek. Zrobiła duży napis "Help" z kamieni, ale nikt go nie zauważył. Na szczęście miała zapas jedzenia, co pozwoliło jej przeżyć. Po pięciu dniach postanowiła w końcu ruszyć pieszo w poszukiwaniu pomocy. Po jakimś czasie wędrówki jej telefon komórkowy ponownie odzyskał zasięg, dzięki czemu była w stanie wezwać policję. Niestety nie wiadomo, dlaczego tak długo czekała. Ale po pięciu dniach na pewno był to dobry pomysł.

Wyburzony dom

Dom pewnej pary z Teksasu został przypadkowo zrównany z ziemią, ponieważ firma rozbiórkowa polegała na Mapach Google w poszukiwaniu informacji o lokalizacji nieruchomości. Okazało się, że firma pomyliła się co do samej ulicy. Dom, który miał zostać zburzony, był jedną ulicę dalej. Mapy Google pokazywały jednak tę samą lokalizację dla prawidłowego adresu „7601 Cousteau Drive” i niewłaściwego adresu „7601 Calypso Drive”. Niestety nikt w tej firmie nie zweryfikował adresu na innych mapach czy w innych źródłach.

Firma Google skorygowała swoje mapy, ale domu już nie odbudowała. Oczywiście nie można winić za to Map Google. Pracownicy firmy wyburzeniowej powinni byli sprawdzić nie tylko numer domu, ale także nazwę ulicy. Jak zakończyła się historia, kto musiał ponieść szkody i czy rodzina otrzymała nową nieruchomość, niestety nie wiadomo.

Góra Mount Rushmore

Szczególnie turyści bardzo często polegają na swoich smartfonach, a tym samym na Mapach Google. Ale właśnie lokalizacja jednej z najbardziej znanych atrakcji w USA była przez kilka lat nieprawidłowo oznaczona na mapach. Pokazywały one bowiem Mount Rushmore w niewłaściwej lokalizacji przez ponad pięć lat. Sytuacje komplikowało dodatkowo to, że okolica wygląda stosunkowo podobnie do prawdziwej góry, więc żaden turysta nie podejrzewał, że znalazł się w złym miejscu.

Góra Mount Rushmore - GPS

Miasto musiało w końcu postawić specjalny znak, gdyż codziennie zmylonych było kilkanaście osób, które pytały o słynną górę z twarzą czterech prezydentów. Administracja kilkakrotnie kontaktowała się z Google i problem był podobno rozwiązywany, ale po krótkim czasie lokalizacja ponownie wyświetlała się nieprawidłowo. Dzisiaj góra jest już wyświetlana poprawnie.

W ostatnich latach jakość danych w Google Maps wyraźnie się poprawiła. Głównie dzięki milionom lokalnych przewodników, którzy kontrolują, weryfikują, zgłaszają i, jeśli to konieczne, sami wprowadzają zmiany, a te z kolei kontroluje duża społeczność użytkowników map. W rezultacie jest dziś znacznie mniej błędnych wpisów niż kilka lat temu. Miejmy więc nadzieję, że historie takie jak powyższe trzy przykłady nie powtórzą się.

W Google Maps Street View znajdziemy miliony zdjęć z całego świata, które są doskonałym uzupełnienim map i zdjęć satlitarnych. Pozwalają bowiem zobaczyć świat z perspektywy przechodnia i wirtualnie dotrzeć do miejsc, których z róznych przyczyn nie jesteśmy w stanie zobaczyć w rzeczywistości. Poza standarowymi zdjęciami z poziomu ulic, to także panoramy zabytków czy zapierające dech w piersiach widoki i krajobazy. A ostatnio coraz częściej natrafimy na zdjęcia z wnętrz obiektów - muzeów, restauracji, sklepów itd.

Niestety Street View to nie tylko piękne i kolorowe obrazy. To co na nich zobaczymy, często zależy od przypadku i tego co w danej chwili uchwycą kamery Google. A uchwycić mogą bardzo różne sytuacje, także ludzkie tragedie...

Poniżej wypadek samochodowy w środkowej Syberii, na drodze między Krasnojarskiem a Kańskiem. Czołowe zderzenie z ciężarówką, którą zobaczymy z lewej strony poza szosą. Niestety białe autko całkowicie zmiażdżone. Szczegóły są zamazane, ale mimo to obraz robi przerażające wrażenie. Czy kierowca/pasażerowie przeżyli? Na zdjęciach Street View zobaczymy akcję ratunkową i próbę wyciągnięcie kierowcy (a być może też pasażerów) z samochodu. Jak widać, nie ma straży pożarnej, więc uwolnienie kogokolwiek bez specjalistycznych narzędzi z takiej sytuacji musi być bardzo trudne

Lokalni Przewodnicy odgrywają ważną rolę w tworzeniu Map Google, ponieważ zapewniają, że informacje z wielu obszarów są oceniane, dodawane lub ulepszane. To ogromna społeczność, która przyczynia się w dużej mierze do sukcesu firmy Google, która otrzymuje od nich miliardy zdjęć, informacji, odpowiedzi na pytania i poprawek, które uwzględniane są w Mapach Google. Treści opublikowane przez Lokalnych przewodników pomagają milionom ludzi zdecydować, gdzie pojechać i jak spędzić czas. Z wyjątkiem bardzo nielicznych i skromnych bonusów i nagród, użytkownicy robią to dla przyjemności. Teraz jednak mogą spodziewać się małego prezentu za swoją bezpłatną pracę. Ma to być 10-procentowa zniżka przy zakupie Pixela 5 w Google Store. Nie wiadomo jednak, które wymagania (poziom Lokalnego przewodnika) muszą zostać spełnione w tej promocji ani w których krajach obowiązuje ta promocja. Czy zatem Polscy przewodnicy mogą liczyć na nagrodę od Google? Nie wiadomo. Takie doniesienia płyną na razie tylko z Australii i Tajwanu.

Czy przeglądając zdjęcia satelitarne w Google Maps zdarza Wam się zobaczyć szare prostokąty przysłaniające fragment mapy? Jak myślicie, co się za nimi kryje? Tajne bazy wojskowe, strategiczne obiekty, więzienia, czy inne miejsca, które Google chce przed nami ukryć? W sieci pojawia się oczywiście wiele teorii, z których większość wskazuje na ukrywanie tajnych miejsc. Prosić o to mogą na przykład rządy, które nie chcąc by infrastruktura wrażliwa dla bezpieczeństwa państwa była do wglądu dla każdego z dostępem do Internetu.