Jak zmieniały się mapy Google od momentu powstania, czyli od 2005 roku? Możecie przeczytać w artykule naukowym "Progressive Evolution of Designing Internet Maps on the example of Google Maps" autorstwa Tymoteusza Horbińskigo z Uniwersyetu Adama Mickiewicza w Poznaniu. Artykuł ukazał się w Geodesy and Cartography – czasopiśmie Komitetu Geodezji Polskiej Akademii Nauk.

W artykule autor śledzi postępującą ewolucję Google Maps w ciągu ostatnich 13 lat (2005–2018). Analiza obejmuje graficzną prezentację przycisków, ich układ i zmiany w funkcjonalności strony internetowej. Wyniki analizy potwierdzają argument, że możliwe jest stopniowa ewolucja mapy do potrzeb kartografii internetowej. W procesie analizy zauważono kilka istotnych zmian, takich jak fakt, że w wyniku zaawansowania technologicznego zniknęła potrzeba przewijania mapy za pomocą przycisków w górę, w dół, w lewo i w dół, wypieranych przez funkcję przeciągania. W opinii autora kluczowym aspektem jest wzbogacenie mapy internetowej w nieinwazyjny sposób, aby uczynić ją przyjazną dla użytkownika i łatwą w użyciu. Syntetyczne zestawienie pozwoliło na podkreślenie ewolucji, uważanej przez autora za ważną cechę nieinwazyjnego wprowadzania zmian. Autor zauważa, że postępująca ewolucja Google Maps i innych mapy internetowych będą kontynuowane. Ważne jest, aby potrzeby użytkownika zostały zauważone podczas tych zmian.

Google Earth pozwala ludziom odkrywać świat od dużych miast po zapomniane wiejskie tereny. Dla Petera Welcha to brama do podrózy w czasie, pomagająca mu odkryć historię ukrytą pod powierzchnią angielskich pól uprawnych. Zobaczcie jak wykrywacz metalu i Google Earth pomagają jednemu człowiekowi odkryć przeszłość.

Poniżej dwa zdjęcia satelitarne z Google Earth Timelapse wykonane w 1984 r. i 2018 r. Zobaczymy na nich granicę między Belize i Gwatemalą. Na pierwszym zdjęciu z 1984 roku (po lewej stronie) rzeczywista granica między oboma krajami nie jest widoczna, ponieważ jest zasłonięta przez las deszczowy. Po przesunięciu suwaka w lewo, ukaże się zdjęcie satelitarne z 2018 roku, na którym bardzo łatwo jest zobaczyć granicę, gdyż Gwatemala na swoim obszarze prowadzi intensywną wycinkę lasów na ogromną skalę.

Powodem, dla którego Belize nadal ma tak duży las deszczowy i dużą różnorodność biologiczną jest odpowiedzialna polityka dbania o środowisko naturalne. Według Światowej World Database on Protected Areas (IUCN) aż 37% powierzchni kraju ma jakąś oficjalną formę ochrony. Natomiast w Gwatemali rząd pozwolił firmom naftowym na zdziesiątkowanie Parku Narodowego Laguna del Tigre. Gdzie indziej rząd pozwolił na wycięcie lasów pod uprawę trzciny cukrowej, oleju palmowego i inne uprawy. Odnotowano również rozległe wylesianie na potrzeby hodowli bydła.

Szykuje się kolejna duża aktualizacja zdjęć Street View dla Polski. Jak wiadomo Google co jakiś czas aktualizuje swoje panoramy w Google Maps. Okazuje się, że już w tym roku pojazdy Google ponownie odwiedzą nasz kraj. Otóż samochody Street View będą jeździły po polskich drogach od kwietnia do października i co najważniejsze, zawitają do wszystkich województw. W opublikowanym harmonogramie widnieją wszystkie większe miasta, ale pewnie przy okazji zaktualizowane zostaną także lokalne drogi i mniejsze miejscowości.

Sprawdź, jakie polskie miasta wkrótce odwiedzą samochody Street View.

Google w końcu wprowadziło funkcję AR (Augmented Reality) do swoich map. Od dziś właściciele smartfonów Pixel będą mogli wyświetlać w nawigacji wskazówki piesze w tzw. rozszerzonej rzeczywistości. To znaczy na widoku z kamery pojawią się strzałki pokazujące, w którym kierunku należy iść. Firma nazwała tę funkcję „early preview”. Niestety firma Google nie podała żadnych informacji, kiedy ta funkcja pojawi się w mapach na innych urządzeniach.
Dzisiaj ciekawostka achitektoniczno-budowlana, ale także pośrednio związana z mapami. Czy wiecie gdzie mieści się budynek zajmujący największą powierzchnię? Pewnie myślicie o jakmimś dużym kraju? Stanach, Rosji czy Chinach? Nic bardziej mylnego. Budynek o największej powierzchni zabudowy na świecie stoi w Holandii, kilka kilometrów od Amsterdamu. To Aalsmeer Flower Auction, gdzie mieści się największa na świecie giełda kwiatowa. Budynek zajmuje powierzchnię aż 518 tys. metrów kwadratowych. To więcej niż powierzchnia Watykanu.

Podobno można tam kupić kwiaty z całego globu, głównie z Europy, ale także z takich krajów jak Ekwador, Kolumbia, Etiopia czy Kenia. Codziennie sprzedawanych jest około 20 milionów kwiatów, a w takie dni jak Walentynki czy Dzień Matki, sprzedaż wzrasta jeszcze o około 15 procent. A żeby nie było "lipy", kwiaty są poddawane około 30 kontrolom jakości, dzięki czemu klasyfikowane są na grupy jakościowe: A1, A2 oraz B2.

Kwiaty sprzedawane są podczas tzw. aukcji holenderska - to rodzaj aukcji, która polega na odbywaniu licytacji w systemie zniżkowym. Licytacja rozpoczyna się od ceny bardzo wysokiej, która jest stopniowo obniżana o pewną stawkę.
Po dłuższej przerwie mamy kolejny mapowy quiz. Tym razem trzeba odgadnąć jakie to europejskie miasto.

Zerknijcie na mapę. Jeśli juz wiecie, to gratulacje.

Jeśli jeszcze nie wiecie, to dwie podpowiedzi. Jest to stolica kraju sąsiadującego z Polską, a jedną z głównych jej turystycznych atrakcji jest astronomiczny zegar na starówce.

A jak jeszcze nie wiecie to przesuńcie suwak w lewo.